(21kB)
Ojciec Św. Benedykt XVI

Środowa Audiencja Generalna - 14 marca 2012 r.

"W Jerozolimie Apostołowie, którzy pozostali już w jedenastu, z powodu zdrady Judasza Iskarioty, zgromadzili się w jednym z domów na modlitwie i właśnie trwając na modlitwie oczekiwali daru od Zmartwychwstałego Jezusa: daru Ducha Świętego. W tym kontekście oczekiwania, między Wniebowstąpieniem a Dniem Pięćdziesiątnicy, św. Łukasz po raz ostatni wspomina o Maryi, Matce Jezusa, i jej bliskich (v. 14). Jej poświęcił początek swojej Ewangelii, od Zwiastowania Anioła po narodzenie i dzieciństwo Syna Bożego, który stał się człowiekiem. Wraz z Maryją rozpoczyna się ziemskie życie Jezusa i z Nią rozpoczynają się również pierwsze kroki Kościoła; w obu momentach panuje klimat wsłuchania się w Boga i przyjęcia Słowa. Dlatego też dziś chciałbym się zatrzymać na tej modlitewnej obecności Dziewicy Maryi. Ona z dyskrecją naśladowała całą drogę swojego Syna podczas Jego publicznej działalności aż do końca, stając u stóp Krzyża, i teraz w swojej cichej modlitwie nadal towarzyszy drodze Kościoła. Podczas Zwiastowania, w domu w Nazarecie, Maryja widzi Anioła, z uwagą słucha jego słów, przyjmuje je i odpowiadana na boskie wezwanie, wyrażając swoją pełną dyspozycyjność: Oto Ja służebnica Pańska: niech mi się stanie według słowa twego (Lc 1,38). Maryja, właśnie poprzez wewnętrzną postawę słuchania jest zdolna do czytania własnej historii, z pokorą uznając, że to Bóg jest tym, który działa. Będąc z wizytą u swojej krewnej Elżbiety, w modlitwie wyraża chwałę i radość, udziału w łasce Bożej, która wypełniła jej serce i jej życie, czyniąc ją Matką Syna Bożego (cfr Lc 1,46-55).

Chwała, dziękczynienie i radość: w kantyku Magnificat, Maryja, nie patrzy jedynie na to, co Bóg w niej uczynił, ale na to, co wypełniło się i nadal wypełnia w historii. Św. Ambroży, w uroczystym momencie w Magnificat, zaprasza nas, byśmy mieli tego samego ducha w modlitwie: Niech w każdym będzie dusza Maryi by uwielbiać Boga, niech w każdym będzie duch Maryi by wysławiać Boga (Expositio Evangelii secundum Lucam 2, 26: PL 15, 1561).

Również w Wieczerniku w Jerozolimie, "w sali na górze, gdzie zwykle się zbierali" (por. Dz 1,13), Ona jest obecna w klimacie słuchania i modlitwy, zanim otworzą się drzwi i oni rozpoczną głoszenie Chrystusa Pana wszystkim narodom nauczając je zachowywać wszystko, co On im polecił (por. Mt 28, 19-20). Etapy drogi Maryi, od domu w Nazarecie do domu jerozolimskiego poprzez krzyż, na którym Syn powierza Jej apostoła Jana, naznaczone są zdolnością podtrzymywania stałego klimatu skupienia, aby medytować każde wydarzenie w ciszy swego serca, przed Bogiem (por. Łk 2,19-51). Obecność Matki Bożej z Jedenastoma po Wniebowstąpieniu nie jest, więc zwykłą wzmianką historyczną, ale nabiera znaczenia o wielkiej wartości, ponieważ z nimi dzieli Ona to, co jest najcenniejsze: żywą pamięć o Jezusie, w modlitwie.

Ostatnia wzmianka o Maryi w dwóch dziełach św. Łukasza jest umieszczona w dniu szabatu: dzień odpoczynku Boga po stworzeniu, dzień ciszy po śmierci Jezusa i oczekiwania na Jego zmartwychwstanie. Na tym wydarzeniu opiera się tradycja wspomnienia Najświętszej Maryi Panny w sobotę. Pomiędzy Wniebowstąpieniem Zmartwychwstałego i pierwszą Pięćdziesiątnicą chrześcijańską Apostołowie i Kościół gromadzą się z Maryją, by oczekiwać wraz z Nią daru Ducha Świętego, bez którego nie można stać się świadkiem. Ona, która już Go otrzymała, by zrodzić Słowo Wcielone, współdzieli z całym Kościołem oczekiwanie na ten sam dar, aby w sercu każdego wierzącego "ukształtował się Chrystus" (por. Ga 4,19). Jeśli nie ma Kościoła bez Pięćdziesiątnicy, nie ma też Pięćdziesiątnicy bez Matki Jezusa, ponieważ Ona przeżyła w jedyny sposób to, co Kościół doświadcza każdego dnia pod działaniem Ducha Świętego. Św. Kromacjusz z Akwilei tak komentuje wzmiankę z Dziejów Apostolskich: "Zebrał się, więc Kościół w sali na górze razem z Maryją, Matką Jezusa i jego braćmi. Nie można, więc mówić o Kościele, jeśli nie jest tam obecna Maryja, Matka Pana... Kościół Chrystusowy jest tam, gdzie jest przepowiadane Wcielenie Chrystusa z Dziewicy, a gdzie przepowiadają Apostołowie, którzy są braćmi Pana, tam słucha się Ewangelii" (Mowa 30,1: SC 164, 135).

Sobór Watykański II zechciał podkreślić w sposób szczególny ten związek, który uwidacznia się w modlitwie wspólnej Maryi i Apostołów, w tym samym miejscu, w oczekiwaniu na Ducha Świętego. Konstytucja dogmatyczna (o Kościele) Lumen gentium mówi: "Kiedy zaś spodobało się Bogu uroczyście objawić tajemnice ludzkiego zbawienia nie wcześniej niż ześle obiecanego przez Chrystusa Ducha, widzimy Apostołów przed dniem Zielonych Świąt "trwających jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego" (Dz 1,14), a także Maryję błagającą modlitwami o dar Ducha, który okrył Ją już cieniem podczas zwiastowania" (n. 59). Uprzywilejowanym miejscem Maryi jest Kościół, w którym "doznaje Ona czci, jako najznakomitszy i całkiem szczególny członek.., i najdoskonalszy wzór w wierze i miłości" (tamże, n. 53).

Czcić Matkę Jezusa w Kościele, oznacza, więc uczyć się od Niej być wspólnotą, która się modli: taka jest jedna z podstawowych cech pierwszego opisu wspólnoty chrześcijańskiej zarysowanego w Dziejach Apostolskich (por. 2,42). Modlitwa jest często podyktowana trudnymi sytuacjami, problemami osobistymi, które skłaniają do zwrócenia się do Pana z prośbą o światło, umocnienie i pomoc. Maryja zachęca nas do otwierania się na wielkość modlitwy, do zwracania się do Boga nie tylko w potrzebie, i nie tylko za nas samych, jednomyślnie, wytrwale, wiernie, "jednym duchem i jednym sercem" (por. Dz 4,32).

Drodzy przyjaciele, życie ludzkie przebiega przez różne etapy przejściowe, często trudne i wymagające, które domagają się wyborów, wyrzeczeń i ofiar. Matka Jezusa została postawiona przez Pana w decydujących momentach historii zbawienia i zawsze była w stanie odpowiedzieć z pełną dyspozycyjnością, będącą wynikiem głębokiej relacji z Bogiem, która dojrzewała w gorliwej i wytrwałej modlitwie. Pomiędzy wielkim piątkiem Śmierci a niedzielą Zmartwychwstania, to Jej został powierzony umiłowany uczeń, a z nim cała wspólnota uczniów (por. J 19,6). Pomiędzy Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego, jest ona "z" Kościołem i "w" Kościele na modlitwie (por. Dz 1,14). Matka Boga i Matka Kościoła, Maryja sprawuje to macierzyństwo aż do końca historii. Jej zawierzamy wszystkie etapy przejściowe naszej egzystencji, osobistej i kościelnej, a szczególnie nasze ostateczne przejście. Maryja uczy nas konieczności modlitwy i pokazuje nam, że tylko poprzez stałą, głęboką i pełną miłości więź z Jej Synem jesteśmy w stanie wyjść z "naszego domu" z odwagą, aby dotrzeć aż po krańce świata i głosić wszędzie Pana Jezusa, Zbawiciela świata.


Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI na Wielki Post 2012r.

"Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków" ( Hbr 10, 24)

1. "Troszczmy się" - odpowiedzialność za brata
2. "O siebie wzajemnie" - dar wzajemności
3. "By się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków" wspólna droga do świętości

"Wielkie przykazanie miłości bliźniego nakazuje i apeluje, by mieć świadomość, że jest się odpowiedzialnym za tego, kto tak jak ja jest stworzeniem i dzieckiem Bożym."

"Dzisiaj na ogół podchodzi się z duża wrażliwością do kwestii opieki i miłości w kontekście dobra fizycznego i materialnego innych, natomiast niemal całkowicie pomija się milczeniem duchową odpowiedzialność za braci."

"Sam Chrystus mówi, żeby upominać brata, który grzeszy (por. Mt 18,15 )."

"Tradycja Kościoła zaliczyła "upominanie grzeszników" do dzieł miłosierdzia duchowego."

"Upomnienie chrześcijańskie nie jest jednak nigdy formułowane w duchu potępienia czy oskarżenia; wypływa zawsze z miłości i miłosierdzia i rodzi się z prawdziwej troski o dobro brata."

"Uczniowie Pana, zjednoczeni z Chrystusem przez Eucharystię, żyją w jedności, która łączy ich niczym członki jednego ciała. To oznacza, że bliźni należy do mnie, jego życie, jego zbawienie wiążą się z moim życiem i moim zbawieniem. Sięgamy tutaj bardzo głębokiego aspektu wspólnoty: nasze Zycie i Zycie innych są współzależne, zarówno w dobru, jak i złu; tak grzech, jak i uczynki miłości maja również wymiar społeczny. W Kościele, mistycznym ciele Chrystusa, występuje ta wzajemność: wspólnota nieustannie pokutuje i blaga o przebaczenie grzechów swoich synów, ale też nieustannie weseli się i cieszy świadectwami cnót i miłości, które w niej się pojawiają."

"W świecie, który wymaga od chrześcijan odnowionego świadectwa miłości Pana i wierności Mu, wszyscy winni czuć potrzebę prześcigania się w miłości, w usługiwaniu i w dobrych uczynkach (por. Hbr 6, 10)."


Środowa Audiencja Generalna - 4 stycznia 2012 r.

"Niech Bóg, który w narodzeniu Chrystusa swego Syna napełnił radością świat cały, naznaczy wasze czyny i życie swoim pokojem."

"Skąd pochodzi ta radość? Odpowiedziałbym, że rodzi się ona ze zdumienia ludzkiego serca, które dostrzega jak bliski jest nam Bóg, jak Bóg o nas myśli, jak działa On w historii. Istnieje więc radość, która rodzi się z kontemplacji oblicza tej pokornej Dzieciny, ponieważ wiemy, że jest to Oblicze Boga obecnego na zawsze w ludzkiej naturze, dla nas i z nami."

"Boże Narodzenie jest radością, ponieważ dostrzegamy i jesteśmy wreszcie pewni, że Bóg jest dobrem, życiem i prawdą człowieka, który zniża się ku człowiekowi, aby go wywyższyć ku Sobie."

"Bóg staje się tak bliskim, że można Go zobaczyć i dotknąć. Kościół kontempluje tę niewypowiedzianą tajemnicę, a teksy liturgiczne tego okresu przepełnione są zadziwieniem i radością; wszystkie śpiewy bożonarodzeniowe wyrażają tę radość."

"Boże Narodzenie jest miejscem, w którym schodzą się ze sobą Nieba i ziemia, a różne wyrażenia, które słyszymy w tych dniach, podkreślają wielkość tego wszystkiego, co się wydarzyło. Daleki - Bóg wydaje się nieskończenie daleki - stał się bliski; niedostępny stał się osiągalny. Ten, który istnieje zanim rozpoczął się czas, zaczął być w czasie."


Uroczystość Bożej Rodzicielki - homilia - 1 stycznia 2011 r.

"Dzięki Maryi Syn Boży zrodzony z Niewiasty, mógł przyjść na ziemię, gdy nadeszła pełnia czasu, jako prawdziwy człowiek. To wypełnienie się czasu, ta Jego pełnia, dotyczy przeszłości i oczekiwań mesjańskich, które się spełniają, ale jednocześnie odnosi się do pełni w znaczeniu absolutnym. "

"W Słowie, które stało się Ciałem Bóg wypowiedział Swoje ostatnie i definitywne Słowo."

"W chrześcijańskiej perspektywie czas zamieszkuje Pan Bóg. Nie ma przyszłości, która nie była by ukierunkowana na Chrystusa i nie istnieje Pełnia Czasu poza Chrystusem."

"To Jezus jest Słowem Boga, punktem odniesienia, centralnym wydarzeniem, które się wypełnia i to On jest przyczyną dla której macierzyństwo Maryi zostaje zakwalifikowane jako Boże."

"Maryja bowiem jest prawdziwą Matką Boga i to na mocy Jej doskonałej więzi z Chrystusem Zatem wielbiąc Syna, oddaje się cześć Matce, a oddając cześć Matce, uwielbia się Syna. Tytuł Matka Boża podkreśla tę niepowtarzalna misję Najświętszej Dziewicy w historii zbawienia, misję, która jest u podstaw kultu i pobożności jaką lud chrześcijański Ją darzy."

"Maryja istotnie nie otrzymała Bożego daru tylko dla siebie, ale by go zanieść światu za przyczyną Jej płodnego dziewictwa."

"Bóg udzielił ludziom daru wiecznego zbawienia, ludowi pielgrzymującemu ku wieczności. Maryja nie przestaje ofiarowywać swojego pośrednictwa. Ona, która dala ziemskie życie Synowi Bożemu, wciąż daje ludziom Boże życie, jakim jest sam Jezus i Jego Duch Święty. Stąd też uważana jest za Matkę każdego człowieka, rodzącego się dzięki łasce i wzywana jest równocześnie jako Matka Kościoła."

"To w imię Maryi, Matki Boga ludzi, od 1 stycznia 1968 roku, obchodzi się na całym świecie światowy dzień pokoju."


"Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze"
Fragmenty przemówienia Ojca ŚwiętegoBenedykta XVI wygłoszonego w czasie czuwania modlitewnego z młodymi na terenie bazy lotniczej Cuatro Vientos 20 sierpnia 2011 roku


"Tak, drodzy przyjaciele, Bóg nas kocha. Jest to wielka prawda naszego życia i to ona nadaje sens całej reszcie. Nie jesteśmy owocem przypadku czy nieracjonalności, ale u początków naszego istnienia znajduje się plan miłości Boga. Trwanie w Jego miłości oznacza więc życie zakorzenione w wierze: wiara bowiem nie jest prostą akceptacją pewnych oderwanych prawd, ale głęboką więzią z Chrystusem, która prowadzi nas do otwarcia naszych serc na tę tajemnicę miłości oraz do życia jako osoby, które wiedzą, że są kochane przez Boga. Jeśli pozostaniecie w miłości Chrystusowej, zakorzenieni w wierze, napotkacie - nawet wśród sprzeczności i cierpień - źródło wesela i radości. Wiara nie przeciwstawia się waszym najwyższym ideałom, ale przeciwnie, uwzniośla je i doskonali. "

"Drodzy młodzi, nie dostosowujcie się do czegoś, co jest mniejsze od Prawdy i Miłości, nie dostosowujcie się do kogoś, kto jest mniejszy od Chrystusa. Właśnie dzisiaj, gdy panująca obecnie kultura relatywistyczna odrzuca i gardzi poszukiwaniem prawdy, która jest najwyższym dążeniem ducha ludzkiego, musimy zaproponować z odwagą i pokorą powszechną wartość Chrystusa jako zbawiciela wszystkich ludzi i źródło nadziei dla naszego życia. "

"Drodzy przyjaciele, niech żadne nieszczęście was nie paraliżuje! Nie lękajcie się świata ani przyszłości, ani swej słabości. Pan pozwolił wam żyć w tej chwili dziejowej, aby dzięki waszej wierze nadal rozbrzmiewało Jego Imię na całej ziemi. Warto przyjąć w głębi swego wnętrza wezwanie Chrystusa oraz kroczyć odważnie i wielkodusznie drogą, którą On nam proponuje! Wielu Pan powołuje do małżeństwa, w którym mężczyzna i kobieta, tworząc jedno ciało (por. Rdz 2, 24), spełniają się w głębokim życiu wspólnoty. Jest to widnokrąg świetlany i wymagający zarazem. Plan prawdziwej miłości, która codziennie się odnawia i pogłębia, dzieląc radości i trudności i która odznacza się darem pełni osoby. Dlatego uznanie piękna i dobra małżeństwa oznacza bycie świadomymi, że tylko kontekst wierności i nierozerwalności, jak również otwarcia się na boski dar życia, jest odpowiedni dla wielkości i godności miłości małżeńskiej. "

"Innych dla odmiany Chrystus powołuje, aby szli za Nim bliżej w kapłaństwie lub w życiu konsekrowanym. Jakże pięknie jest wiedzieć, że Jezus cię szuka, kieruje swój wzrok na ciebie i swym niepowtarzalnym głosem mówi także tobie: "Pójdź za Mną!" (por. Mt 2, 14). Drodzy młodzi, aby odkryć tę formę życia, do której Pan wzywa każdego z was, i pójść wiernie za nią, niezbędne jest trwanie w Jego miłości jako przyjaciele. A jak się podtrzymuje przyjaźń, jeśli nie przez częsty kontakt, rozmowę, trwanie w jedności i dzielenie nadziei lub niepokojów? Zapraszam was zatem, abyście trwali teraz na adoracji Chrystusa, rzeczywiście obecnego w Eucharystii. Do rozmawiania z Nim, do przedkładania Mu waszych pytań i do słuchania Go. "

"Zawierzam owoce tego Światowego Dnia Młodzieży Najświętszej Maryi Pannie, która potrafiła powiedzieć "tak" woli Boga i uczy nas, jak nikt inny, wierności swemu Bożemu Synowi, za którym szła aż do śmierci na krzyżu."


"Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze"
Fragmenty przemówienia Ojca Świętego Benedykta XVI wygłoszonego w czasie spotkania z młodymi przedstawicielami hiszpańskich naukowców w bazylice klasztoru św. Wawrzyńca w Eskurialu 19 sierpnia 2011 roku


"W istocie uniwersytet był i jest nadal powołany, by zawsze był domem, w którym poszukuje się prawdy właściwej osobie ludzkiej... Uniwersytet uosabia więc ideał, który nie powinien się zdegenerować ani z powodu ideologii zamkniętych na racjonalny dialog, ani też służalczości wobec logiki utylitarystycznej prostego rynku, postrzegającej człowieka jako zwyczajnego konsumenta. Młodość jest czasem uprzywilejowanym dla poszukiwania prawdy i spotkania z nią. Jak powiedział przedchrześcijański mędrzec: "Szukaj prawdy, dopóki jesteś młody, bo jeśli tego nie uczynisz, wymknie się tobie z rąk" (Platon, Parmenides, 135d)."

"Zakorzenieni i zbudowani na Chrystusie, mocni w wierze"
Fragmenty Homilii wygłoszonej w czasie spotkania modlitewnego z uczestnikami XXVI Światowych Dni Młodzieży na placu Cibeles w Madrycie 18 sierpnia 2011 roku


"Mistrz, który mówi, naucza nie tego, czego się nauczył od innych, ale tego, kim On sam jest - jedynym, który naprawdę zna drogę człowieka do Boga, gdyż On sam otworzył ją dla nas, stworzył, abyśmy mogli osiągnąć autentyczne życie, to, które zawsze jest warte przeżycia, we wszystkich okolicznościach, i którego nie może zniszczyć nawet śmierć. "

"Jeżeli będziecie budowali na litej skale, to nie tylko wasze życie będzie mocne i stabilne, ale przyczyni się ono także do rzucenia światła Chrystusa na waszych rówieśników i całą ludzkość, ukazując realną alternatywę dla wielu ludzi, którzy zagubili się w życiu..., "

" Bóg pragnie odpowiedzialnego rozmówcy, kogoś, kto może z Nim prowadzić dialog i Go miłować. "


***


"Maryja, Dziewica, Matka, ukazuje nam, czym jest miłość i skąd pochodzi, skąd czerpie swoją odnawianą wciąż na nowo siłę. Jej zawierzamy Kościół, jego misję w służbie miłości. (Encyklika Deus Caritas Est)

"Jest tylko jedna rzecz, która przetrwa: miłość Jezusa Chrystusa osobiście do każdego z was."

"Odrzućcie to, co bezwartościowe, i uczcie się swej godności jako dzieci Boże."

"Ewangelizacja kultury nabiera coraz większego znaczenia w naszych czasach, gdy "dyktatura relatywizmu" usiłuje przesłonić niezmienną prawdę o naturze człowieka, jego przeznaczeniu i jego ostatecznym dobru. Niektórzy próbują dzisiaj wykluczyć wiarę religijną z życia publicznego, sprywatyzować ją, a nawet przedstawiać ją, jako zagrożenie dla równości i wolności. A jednak religia jest w rzeczywistości gwarantem prawdziwej wolności i szacunku, prowadząc nas do dostrzegania w każdej osobie brata lub siostry."

"...usuwanie Boga, religii i cnót z życia publicznego prowadzi ostatecznie do okrojonej wizji człowieka..."

"W naszych czasach ceną, jaką trzeba zapłacić za wierność Ewangelii, nie jest już powieszenie, utopienie i poćwiartowanie, ale często wiąże się ona z odrzuceniem, wyśmianiem czy sparodiowaniem."

"Chrystus potrzebuje rodzin przypominających światu o godności ludzkiej miłości i pięknie życia rodzinnego."

"Potrzebuje potężnej miłości płynącej z zakonów kontemplacyjnych, które wspierają świadectwo i działalność Kościoła nieustanną modlitwą."

"I potrzebuje kapłanów, dobrych i świętych kapłanów, mężczyzn, którzy chcą dać swoje życie za swe owce."

"Nie lękajcie się oddać siebie całkowicie Jezusowi. On da wam łaskę potrzebną do wypełnienia waszego powołania."

"Codziennie musimy wybierać miłowanie, to zaś wymaga pomocy, która pochodzi od Chrystusa, z modlitwy u z mądrości opartej na Jego słowie oraz z laski, której On użycza nam w sakramentach Kościoła."

"...Kościół jest powołany, aby przygarniać wszystkich, ale nigdy nie kosztem prawdy chrześcijańskiej"

"...jedność Kościoła nigdy nie może być inna niż jedność w wierze apostolskiej, w wierze powierzonej każdemu nowemu członkowi Ciała Chrystusowego w obrzędzie chrztu."