(113kB)
HASŁO WIELKIEJ NOWENNY FATIMSKIEJ NA ROK 2012
Nie żyjemy dla siebie - wynagradzanie za grzechy świata.

MEDYTACJE RÓŻAŃCOWE VIII/2012

Macierzyńska opieka Maryi

INTENCJA:
Wynagradzająca za grzechy i bluźnierstwa obrażające Boga i raniące Niepokalane Serce Maryi



Matko ludzi i ludów, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem i złem, pomiędzy światłością i ciemnością jakie wstrząsają współczesnym światem przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Świętym wprost do Twojego Serca. To naglące wołanie skierował w Fatimie do Matki Bożej Jan Paweł II, dokładnie 31 lat temu 13 maja 1982 r. w rocznicę zamachu na jego życie. Dziękował wtedy Matce Bożej za ocalenie.

Fatima 13 maja 1917r., to rok brzemienny w skutki dla Europy i świata, to 400. setna rocznica wystąpienia Lutra i rozłamu chrześcijaństwa na zachodzie, 200. setna rocznica powstania Wielkiej Loży Anglii- matki Róż Masońskich. Znakiem tryumfu satanizmu była wtedy wielka manifestacja masonów pod oknami papieża na Watykanie, która wstrząsnęła sercem ojca Maksymiliana i innych ludzi oddanych Kościołowi. W tym czasie Niemcy przemycili do Rosji Lenina i rozpoczęło się przygotowanie do rewolucji ateistycznej. On to osobiście wsparty czekistami, 13 maja dokonał w Moskwie profanacji kościoła, stratował kopytami końskimi 200 wiernych, w tym kilkanaścioro dzieci. Walka z Bogiem przybrała niemal kosmiczne rozmiary. Lenin głosił, Bóg jest Moim osobistym wrogiem, wolę niewierzącego wyzyskiwacza, czy multimilionera, niż wierzącego robotnika. Tak rozpoczął się najbardziej bestialski system pogardy dla Boga i ludzi, a ofiarami tego bolszewickiego terroru, który ciągnął się niemal do końca dwudziestego wieku, były dziesiątki milionów ludzi różnych narodowości. Do 1930 r. wymordowano ponad 100 tysięcy Polaków zamieszkałych w granicach państwa sowieckiego i tysiące innych w latach późniejszych. Kilkadziesiąt milionów zostało zesłanych na bezkresy Sybiru. Prawie dwa miliony samych Polaków wyrwanych z ziemi ojczystej zostało skazanych na zagładę. Zsyłki te trwały w czasie wojny, a także w latach pięćdziesiątych i następnych.

Żyjący świadkowie tego czasu, to wczorajsi i dzisiejsi pielgrzymi jasnogórscy, a są nimi Sybiracy, a właściwie dzieci Sybiru, którym Opatrzność pozwoliła dożyć naszych dni. Doświadczenia bolszewizmu, walki z Bogiem i z Narodem przejął później także reżim narodowo-socjalistyczny, którego celem było pokonanie każdej formy obecności religii w życiu publicznym. Głoszono, że Kościół musi zniknąć z życia publicznego. Powyższe przejawy tryumfu zła zostały jednak powstrzymane przez Bożą Opatrzność wielkimi znakami nadziei.

13 maja, 1917r. w dniu pierwszego objawienia się Matki Bożej w Fatimie, w Rzymie sakrę biskupia otrzymuje Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli, późniejszy papież Fatimy Pius XII. O tej samej porze w dalekiej Portugalii w Cova da Iria - Dolinie Pokoju, troje pastuszków usłyszało po raz pierwszy orędzie Matki Bożej wzywające do modlitwy i pokuty w intencji pokoju. Fatimska Pani ostrzega tam, jeżeli ludzie nie odpowiedzą na Jej wezwanie, Rosja rozsieje swoje błędy po całym świecie, doprowadzając do nowych wojen i prześladowań Kościoła.

Papież Pius XI w 1930r. uznał autentyczność objawień fatimskich, stwierdził, że w każdym zakątku ziemi powiewa sztandar szatana wzywającego do walki z Bogiem i religią, do walki z ludźmi. Błędy po całym świecie doprowadziły do wojen i prześladowania Kościoła. Całemu światu grozi powrót do barbarzyństwa, stanu gorszego niż ten jaki istniał przed przyjściem Chrystusa na świat.

13 maja 1981r., Plac Św. Piotra w Rzymie, dokładnie w 65 rocznicę objawień fatimskich, środowa audiencja generalna trwała zaledwie 17 minut. Ojciec Św. błogosławi ludzi, bierze na ręce i przytula do siebie małą dziewczynkę Sarę Bartoli, a gdy oddaje rodzicom, nagle słychać odgłosy strzałów z broni palnej. Na białej sutannie upadającego papieża pokazuje się krew. Wykonano wyrok na tego, którego bronią był tylko różaniec i krzyż, do końca dni na ziemi. Pierwszy pocisk kalibru 9 milimetrów trafia w prawą rękę papieża i rykoszetem rani młodą amerykankę rodem z Jamajki oraz polską emigrantkę Anne Odrę, Amerykankę polskiego pochodzenia, urodzoną w tym samym dniu i w tym samym mieście co Papież. Czy to przypadek?, czy tajemnica współcierpienia.

(22kB)Druga kula strzaskała palec wskazujący lewej ręki, cudem ominęła serce i przeszyła jamę brzuszną zostawiając 12 ran. To cud, kula nie naruszyła kręgosłupa, ani tętnicy, ani splotu nerwowego. Dlaczego następne pociski nie wypaliły, przecież to było tylko kilka metrów od zamachowca do ofiary. Takie zacięcie pistoletu zdarza się raz na milion. Łuska drugiego naboju zablokowała pistolet. Czyja ręka kierowała mordercę? Macie uszy, by słyszeć, przypomina nam Słowo Boże. Macie rozsądek, macie rozum, by myśleć. Czyja ręka kierowała kulami. Zamachowiec dziwi się, wiem, że celowałem dokładnie, strzały były śmiertelne, ale ktoś inny kierował lotem kuli. Jak to się stało, pytał Ojca Św. w więzieniu w 1983r? Co to jest? Wszyscy powtarzają Fatima.

Pozostaje tajemnicą treść rozmowy ofiary i zamachowca i co naprawdę ten ostatni zrozumiał. Po cudownym ocaleniu JPII wiedział już, że jego ocalenie i uzdrowienie dokonało się za sprawą Matki Bożej z Fatimy-wyznał, zamach na moje życie był elementem poza ziemskiej walki.

W tych dramatycznych godz. walki o życie Ojca Świętego na placu Św. Piotra, na całym świecie z ust ludzi dobrej woli płynęła ku niebu modlitwa- Zdrowaś Maryjo. Na tronie papieskim ustawiono wtedy Maryjo, kopię Twojego obrazu przywiezionego przez polskich pielgrzymów w darze Ojcu Świętemu. Przez obrazem złożono kwiaty, oraz wstęgi w biało żółtych i biało czerwonych barwach.

Dziś wiemy, że nie mogło tam nie być Twojego znaku w Jasnogórskim obrazie, przecież tu przed Tobą tyle razy wyznawał Totus -Tuus, Cały Twój. Niemym światkiem tamtych wydarzeń jest kula w koronie Matki Bożej w Fatimie, a tutaj przy Twoim obrazie pas przedziurawiony tą kulą. Gdy rozkładający bezwładnie ręce lekarze stwierdzili, my już niewiele możemy uczynić, wszystko w rękach Matki Bożej, wtedy na placu Św. Piotra zerwał się porywisty wiatr, choć to był piękny i bezwietrzny majowy wieczór. Przewrócił się Twój obraz Maryjo, potoczył się po stopniach podium. Bliżej zebrani mogli odczytać napis umieszczony na odwrocie "Matko Boska opiekuj się Ojcem Świętym, broń Go od złego". Obraz podniesiono i ponownie postawiono na papieskim tronie. W tym czasie zabiegi przy reanimacji przyniosły niespodziewany skutek. Maryjo Matko Kościoła jakiż to był wtedy czytelny Twój znak z nieba.

Dziś mija już 30 lat i Jan Paweł II w Fatimie w dziękczynnej pielgrzymce wyznał, że to jego cierpienie było potrzebne światu i wszystkim narodom. Myślał wtedy przede wszystkim o Rosji, by spełnić to o co prosiłaś Matko od początku objawień fatimskich. To on od pierwszych dni swego pontyfikatu, najbardziej ubolewał nad sowieckim ateizmem, który przejawiał się nieustanną walką z chrześcijaństwem, a pośrednio i z Bogiem. Dlatego tak bardzo zależało Ojcu Świętemu na zawierzeniu Rosji Twemu Niepokalanemu Sercu. To zawierzenie w zjednoczeniu z biskupami całego świata, był to Twój Maryjo warunek, udało się zrealizować 25 marca 1984r.Wtedy też wypełniło się to na co czekała Matka Boża od 1917r. Przywieziona na te chwilę do Rzymu figura fatimska została wtedy zgodnie z życzeniem papieża umieszczona w małej kaplicy na granicy byłego Związku Radzieckiego.

Dziś wiemy, że to wszystko to był początek upadku komunizmu, najbardziej barbarzyńskiego systemu jaki zna świat. Trzeba pamiętać, co działo się od pierwszych objawień fatimskich przez zamach i inne wydarzenia związane z Jego życiem, po nocy ludzi zniewolonych przez systemy totalitarne. Mimo tego naturalnym odruchem serca był i jest przebaczenie wynikające z wiary. Najbardziej wymowny przykład w postawie pojednania i przebaczenia dał nam papież odwiedzając zamachowca w jego celi.

Powtórzył wtedy to, co oznajmił już następnego dnia po zamachu, że przebacza bratu, który strzelał. Pojednanie i przebaczenie jest też programem, tych, którzy przeszli gehennę Sybiru i innych zesłań. Historia życia zesłańców jest świadectwem wielkiej miłości do Boga i Ojczyzny zakorzenione od dzieciństwa w wierze i nadziei, którą zawdzięczali swoim matkom.

Dla tych wszystkich matek, Ty Matko byłaś jedynym oparciem i otuchą w ciężkich beznadziejnych chwilach katorgi, tam na zesłaniu. Widać na czym opierali się ludzie, którzy nie stracili nadziei, nie skończyli tragicznie swego życia, co stało się udziałem jakże wielu. Był zawsze Bóg, wiara mocniejsza od skały. Jak wtedy, także dziś psalmista wola "Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym. Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach"

Takim cudem było świadectwem życia Jana Pawła II. Cudem też było ocalenie wiary w strasznych warunkach, pogardy Boga i człowieka. Dziś taki cud dla nas tu zgromadzonych, dla naszych bliskich i dla Narodu, całego Kościoła. Wołamy do Ciebie Maryjo ponownie. Twoje fatimskie wezwanie do pokuty i przebaczenia jest wciąż aktualne, tym bardziej aktualne w obliczu wielkiej wojny z nienarodzonymi. System komunistyczny doprowadził do śmierci ponad 100 mln ludzi. Jakie to przerażające, a liczba masowych aborcji w skali świata przekroczyła już miliard i to wielu nie wzrusza.

Łucja, wizjonerka z Fatimy przypomniała, że trzeba wciąż pracować dla Boga, ponieważ demon się podnosi, budzi ze snu, pracuje przeciw Bogu i jego dziełom. Usłysz o Matko głos, śpiewamy w pieśni. Usłyszmy też wołanie i przestrogę ks. Piotra Skargi w 400 lecie jego śmierci " Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłumoczki, skrzynie swoje opatruje, i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie. I mniema, że się sam miłuje, a on sam siebie gubi, bo gdy okręt obrony nie ma i on ze wszystkim co zgromadził utonąć musi".

W tym roku kolejnej Nowenny fatimskiej dopełnia się wołanie słowami "Nie żyjemy dla siebie, więc nie bądźmy obojętni, przynajmniej tu, zgromadzeni, na to co dzieje się wokół nas, w Ojczyźnie i świecie całym i wołajmy razem.

"O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego i poleconymi Tobie"

Rozważanie ks. Zdzisława Banasia Krajowego Duszpasterza Sybiraków, podczas Apelu z Kaplicy Jasnogórskiej 13 maja 2012r. w 95 rocznicę objawień fatimskich i 31 rocznicę zamachu na życie Ojca Św. Bł. Jana Pawła II.

Armia Niepokalanej